Dziennik z Notre Dame

Czym jest cywilizacja? Nie wiem. Nie umiem jej zdefiniować pojęciami. Ale sądzę, że umiem ją rozpoznać, gdy ją zobaczę.

[Odwracając się do Notre-Dame]: Teraz patrzę na nią.

Dziennik. W Puszczy

Najważniejsze to przekonać Dziecko, że żubr jest groźny. Tylko groźne zwierzęta się liczą (i różowe, ale różowych żubrów nie ma). Nie sposób je zainteresować podglądaniem sarnich białych tyłków.

Dziennik pomiędzy podróżami

To wszystko jest opowieścią, której nie potrafię zapisać. Ta wiosna, która się nie powtórzy. Plan sobót i niedziel, żeby powstrzymywać czas. Wymyślam słowa dużo później, dobieram je ostrożnie, żeby nie uciekła (ale kiedy je zapisuję: minęła).

Dziennik. O tym, że Paryż istnieje

Miasta opisują się same przez się. Należy tylko dać się prowadzić ulicom. Fontanna na skwerku i figurki na wystawie japońskiej restauracji mogą mieć znaczenie większe niż witraż katedry. Miasta nigdy nie poznasz (jesteś tylko przechodniem), ale lepiej, żebyś ograniczał trasy podziemne, wybierając spacer piechotą albo (nie dotyczy wewnętrznego Paryża) tramwaj. Papierowa mapa sprzyja myśleniu. Pozwól się zachwycić zwyczajnymi rzeczami.