dziennik podróżny 16/25

Widok ze Śnieżki, 1 lipca 2025 r.

Kosodrzewina (Pinus mugo)

Kosodrzewina najpierw sięga nam do pasa, ale niespodziewanie, gdy zagłębiamy się w nią grzbietem, wyrasta wysoko ponad nas.

Ludzi jest tu na tyle mniej, że zaczynamy znów mówić sobie Dzień dobry, co zarzuciliśmy koło Domu Śląskiego.

Naprzeciw nas w południowym żarze, wspinają się czeskie rodziny. Jakaś starsza siostrzyczka tłumaczy młodszej: Jakmile jdeš nahoru, jakmile jdeš dolů – dobra terapeutyczna zasada – ale my, schodzący, wiemy, że tym razem to kłamstwo.

Zarastamy kosodrzewiną.

1 Comment

Dodaj odpowiedź do Panodespresso Anuluj pisanie odpowiedzi