
Kosodrzewina (Pinus mugo)
Kosodrzewina najpierw sięga nam do pasa, ale niespodziewanie, gdy zagłębiamy się w nią grzbietem, wyrasta wysoko ponad nas.
Ludzi jest tu na tyle mniej, że zaczynamy znów mówić sobie Dzień dobry, co zarzuciliśmy koło Domu Śląskiego.
Naprzeciw nas w południowym żarze, wspinają się czeskie rodziny. Jakaś starsza siostrzyczka tłumaczy młodszej: Jakmile jdeš nahoru, jakmile jdeš dolů – dobra terapeutyczna zasada – ale my, schodzący, wiemy, że tym razem to kłamstwo.
Zarastamy kosodrzewiną.

Podobne fotki tylko było więcej wody pstrykłem z samolotu przelatując/wylatując z Wenecji.
PolubieniePolubienie