księgarnia 69/23

Tadeusz Kluba, Bogucice, 1978, zbiory Muzeum Śląskiego, źródło: https://www.facebook.com/familoki

Kamil Iwanicki, Familoki. Śląskie mikrokosmosy, Editio 2023

Najpierw są czarno-białe zdjęcia i kadry z filmów Kutza. Jednakowe domy z ciemnej od pyłu cegły, całe kwartały, nad nimi las kominów i wieże na grubie. Między nimi bawią się umorusane dzieci, nad którymi bujają gołębie. Nawet sama fotografia ma zapach węgla.

Rzadko jakiś krajobraz miejski jest tak mocno osadzony wizualnie w kulturze jak familoki: kraina – piszę z perspektywy goroli – egzotyczna, niedostępna i pociągająca. Wraz z początkiem XXI wieku także nieuchronnie skazana na zagładę. Krajobraz mijającej epoki węgla.

(Tamtej jesieni oglądam film o katastrofie w małym walijskim miasteczku górniczym. O dzieciach, które nie powróciły ze szkoły).

Osiedle górnicze i szpital przeciwgruźliczy to najważniejsze metonimie pierwszej połowy XX wieku.

„Familoki” również zaczynają się od zdjęć: od wspaniałego profilu na fejsbuku wypełnionego biało-czarnymi fotografiami – kroniki zanikania/znikania, którą śledzę tydzień za tygodniem.

Sama książka, pokłosie strony, jest po części reportażem, po części rodzajem przewodnika. Czyta się ją z ciekawością, mimo że szwankuje redakcja.

Nie wiem czemu, po raz kolejny, powracam myślą do Atlantydy. Pisze Szymborska: Miast siedem stało. Czy na pewno? Stać wiecznie chciało. Gdzie dowody?

U Iwanickiego zapada się stary kościół, a osiedle pochłania powoli kopalnia pod spodem. Równocześnie rozpada się wspólnota. Jedynie barbórkowym rankiem przez Nikiszowiec maszeruje wciąż górnicza orkiestra.

(Moje osiedle też było górnicze. Wiem, zabrzmi to dosyć absurdalnie. Kiedy tworzono Lubelskie Zagłębie Węglowe, wzdłuż jednej z ulic na samym końcu Czechowa, zbudowano domki dla dyrekcji nowej kopalni. Nie mam pojęcia dlaczego akurat tam, w takim oddaleniu od drogi na Łęczną? Były niskie, jakby podziemne, to, że były górnicze wydawało się więc oczywistością. Corocznie czwartego grudnia budziła nas melodia orkiestry dętej maszerującej po osiedlu a potem do przedszkola przychodził górnik z pogadanką).

2 Comments

Dodaj odpowiedź do 5000lib Anuluj pisanie odpowiedzi