
(Andy Warhol, Mao, 1972, The Andy Warhol Museum, Pittsburgh (c) The Andy Warhol Foundation for the Visual Arts, Inc., źródło: espionart.com)
W swoim dzienniku pisał na przykład tak: ‚krew oddana przez partię i Przewodniczącego Mao przeniknęła do każdej komórki mego ciała’. Mao objawiał mu się nawet w snach: ‚Wczoraj miałem sen. Śniłem, że zobaczyłem Przewodniczącego Mao. Jak współczujący ojciec głaskał mnie po głowie. Odezwał się do mnie z uśmiechem: »Pilnie się ucz, bądź zawsze lojalny wobec partii, lojalny wobec ludu« (fragment z książki Franka Diköttera „Rewolucja kulturalna” za: https://www.facebook.com/WydawnictwoCzarne).
Towarzysz Sy Czuan bardzo uważał, aby Przewodniczący Mao nie wziął go za jakiegoś intelektualistę. Pomagała mu w tym jego twarz dość przeciętnego aparatczyka z prowincji. Jak aktor opery pekińskiej zasypywał każdą zmarszczkę pudrem. Aby się przypodobać wszystko robił tak jak chciał Przewodniczący: zaniósł własne sztućce, aby przetopić je na stal; wyłapał w ogrodzie wróble; zadenuncjował czerwonej gwardii najlepszego przyjaciela (tak, miał kiedyś przyjaciół).
To właśnie Sy Czuanowi przypisuje się (ale czy na pewno) popularny wśród członków politbiura aforyzm: Zapełnianie więzień opozycją, nawet jeśli jest to uzasadnione, to jest bardzo niebezpieczne politycznie. Zrobią z siebie ofiary prześladowań. Wszyscy towarzysze ponoć bili brawo.
Przewodniczący Mao lekko się uśmiechnął.
