Piotr Lipiński, Cyrankiewicz. Wieczny premier, Czarne 2016

(Nina Andrycz i Józef Cyrankiewicz, źródło: polskatimes.com)

Polityków z grubsza dzielimy na trzy kategorie: wizjonerów (wśród nich liczna grupa osób z zaburzeniami psychicznymi), idealistów oraz oportunistów. Ten podstawowy podział nie wyklucza różnic wewnątrz kategorii. Są oportuniści-klakierzy, są oportuniści-po-trupach-do-celu, są na przykład oportuniści-hedoniści. Do takich mógłbym zaliczyć, przeczytawszy biografię autorstwa Piotra Lipińskiego, premiera Cyrankiewicza.

Ta książka jest opowieścią o zaskakującej przemianie idealisty w oportunistę, bohatera w bon-vivanta, który ceni koniaki i kawior i kolekcjonuje dowcipy o sobie samym. Przeczy wobec tego czarno-białym obrazkom (kroniki filmowe były wówczas monochromatyczne), które każą widzieć w ludziach samo zło i samo dobro.

Jest ich dwóch przedwojennych socjalistów z bohaterską wojenną kartą. Pużak i Cyrankiewicz. Ten pierwszy jest idealistą. Przed sądem mówi: Jeśli chodzi o moją osobę, to w tej chwili, gdy stoję nad grobem, byłoby naprawdę nie do uwierzenia, gdybym zmienił poglądy, byłoby nie do uwierzenia, że zmiana poglądów dokonała się w sposób naturalny. Byłby to raczej fenomen patologiczny (s. 110).

Ten drugi wówczas nie zamierza rezygnować z życia, boi się o nie, bo za bardzo je ceni. Być może idealizm po Auschwitz nie jest możliwy. Ale przed potępianiem Cyrankiewicza chroni nas sam autor. Na jednej z ostatnich stron uderza w nasze dobre o sobie mniemanie (wszyscy Polacy są wielcy):

Do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej należało ponad trzy miliony Polaków.
Bo liczyli na przydział na mieszkanie.
Bo chcieli zostać dyrektorem zakładu.
Bo potrzebowali talonu na samochód.
Bo chcieli wyjechać na zagraniczną delegację.
Bo potrzebowali pozwolenia na budowę domu.
Bo chcieli świętego spokoju.
Bo wierzyli w komunizm. Podobno tacy też się trafiali.
Choć Polacy dobrowolnie wstępowali do komunistycznej partii, to wielu z nich kierowało się tym samym, co po wojnie przyświecało Cyrankiewiczowi – konformizmem.
Nie był w nim odosobniony. Kilka milionów Polaków to Cyrankiewicze (s. 246).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s