Dziennik. Morning Cowboy

Zaczepił mnie kowboj na czerwonym. Która to godzina rano, bo lecę do sklepu? Szósta? Na działce z dziewczynami piłem i taki pokręcony jestem. W przeciwieństwie do mnie, przynajmniej umie się przyznać, że jest pokręcony. I nie miał komórki, co za szczęściarz.

Gdyby czuć było od niego owcą, można by pomyśleć, że to jeden z pasterzy na jutro (23.12.2015).

 

Dodaj komentarz