Uwagi na marginesach bajek naszego dziecka

 

Przecież Katarzyna nie była winna wybuchu epidemii. Lekarz, który się zaraził, idzie w gości i drogą kropelkową dalej. Nie mówiąc o rejencie, skończony cham, kichającym do zupy, którą częstuje biesiadników. A autor bez uzasadnienia obwinia Katarzynę, jakby bał się zarzucić brak higieny małomiasteczkowej elicie.

(Jan Brzechwa, Katar)

Mam w pracy plon jakiegoś konkursu na komiks o Tuwimie. Okazuje się, że cała jego twórczość w wersji potocznej sprowadza się do „Lokomotywy”, a z kolei z niej wszyscy pamiętają tylko jedzących kiełbasę w trzecim wagonie, a że mylą im się numery wagony z liczbą osób, więc rysują trzech grubasów. Tłusta kiełbasa zamiast kwiatów polskich: w sumie trafna diagnoza stanu polskiej duszy.

(Julian Tuwim, Lokomotywa)

Mam przeczucie – powinien to sprawdzić jakiś biograf – że „Słoń Trąbalski” to jest wiersz o kimś. Bardzo wulgarny i złośliwy, bo w końcu ten bohater, wybaczcie, wszystko, co miał, było jak słoń. Powinien się za to śmiertelnie na Tuwima obrazić, no chyba, że szybko o tym zapomniał.

(Julian Tuwim, Słoń Trąbalski)

Nie chodzi mi, broń Boże, o cenzurę prewencyjną, ale czy to przypadek, że dobra i uprzejma biedronka siada na liściu z lewej strony, a ta z prawej jest gburowata, mówi Zmiataj stąd i chce się bić? Czy lewactwo nie mieszało przy tych owadach i nie trzeba by powiadomić ministra (audyt artystyczny)?

(Eric Carle, Biedronka)

  

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s