Dziennik. Jesień dla spostrzegawczych

 

Pora na astry. Miasto dziwnie puste. Ryby sprzedaje córka. Opada łagodne światło. Za chłodno na sukienki i lody z solonym karmelem.

Pod szybowcami na balkonie wrzosy.

(Dopisane: A. twierdzi, że przesadzam z tą jesienią. Spacerujemy w ciepłym popołudniowym słońcu, jemy lody z solonym karmelem).

(29.08.2015)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s