Dziennik. Nadwiślanka

Podróże terapeutyczne. Zieleń świeża, że w oczy. Sady kwitną. Błyszczy w Wiśle niebo. Po południu zajeżdżamy do miasteczek, w których zwija się targ a dzieci idą do pierwszej spowiedzi. (Kadr nr 1: w M. dziewczynka przy drodze siedzi na ogrodowym krześle i sprzedaje w klatkach króliki). Dmuchawce wzdłuż grobli. (Kadr nr 2: Anioł Stróż znad francuskiego łóżka patrzy na mnie w magazynie staroci. Ale A. jest twarda. Nie pojedzie z nami). Wracamy następnego dnia pod wieczór. (Kadr nr 3: błękitnymi oczyma wpatruje się w nas syjamski kot za zakrętem.) Droga błoga, chociaż nie potrafię nigdzie dostrzec saren.

Wiosną, zamiast Polski, będzie tylko o wiośnie (09.05.2015).

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s