Dziennik. Montreal i inne miasta

Montreal

((c) Alfred Bohns, Looking North-West from Jacques-Cartier Bridge, 1959; źródło: https://www.flickr.com/photos/63018108@N06/sets/72157627354094294/with/6157874155)

Pierwsza przyczyna 

Przyszedłem dzisiaj do pracy tylko dlatego, że została w niej książka, którą czytuję w autobusach, budząc przy tym (okładka z półnagą kobietą z pchłą) konsternację wycieczek szkolnych. Opowiadam potem A. co lepsze kawałki, a wszystkie one – mięso (książka to „Historia ciała”).

Pierwsza kawa

Pod znajomą kawiarnię podjechała czarodziejska furgonetka z ciastami i tortami. (Ach, jaką oni mają bezę!) Przyznam, że zupełnie inaczej ją sobie wyobrażałem (róż, biel i błyskotki?), a już szofer (z Bemowa!) w szarym drelichu niosący plastikowe skrzynki nie miał w sobie nic z wróżki obdarzającej spragnionych sacharozą.

Montreal (po raz pierwszy)

Czytałem wczoraj (no bo zapomniałem z pracy książki) świetny artykuł „Leonard Cohen’s Montreal” (tutaj). To tekst o mieście a nie o samym Cohenie, wypełniony melancholią i nostalgią za tym, co minęło, za Montrealem ich młodości, który zniknął tak jak mają w zwyczaju znikać miasta młodości. Bardzo poetycki, tak, że wyobraziłem sobie Montreal, podobny zresztą do miasta na literkę B. w owych czasach (tu i tu nad miastem góruje bazylika). Utracone ziemie zachodniego katolicyzmu. Oczywiście potem pomyślałem o Lu., który minął i o tej zaskakującej właściwości miast, że gdy je opuszczamy, to nigdy do takich samych już nie powrócimy.

Montreal (po raz drugi)

(Po raz kolejny w kwestii cudów). Szczególnie wzrusza mnie w tym artykule wiersz A. M. Kleina „Kalecy”. Pisze o Kleinie autor mniej więcej tak: wolnomyślny Żyd, spoglądający do wnętrza bazyliki św. Józefa (tej górującej nad miastem), składający precyzyjnie angielskie słowa, aby wyrazić własną zazdrość o katolicką, francuską pobożność. Znowu – myślę – te utracone ziemie zachodniego katolicyzmu (piwnice ze świętymi w „Inwazji barbarzyńców„).

Oni wiedzą, oni wiedzą, że ich obawy
i ortopedie nagle znikną, i znów oni
staną na nogi.

Odjedźcie puste wózki,
Odskoczcie spod pach kule!

A ja, który miałem kiedyś wiarę jak oni,
a teraz już jej nie mam, czy nie bardziej kalekim?

(13.03.2015)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s