Dziennik o religii

 

Autor bloga zastanawia się nad religią we wtorkowy zimny poranek – takie miewa dziwne poranki – kiedy czyta coś, co mu się wydawało, że tylko na filmach, takich jak „Droga krzyżowa”1. A tymczasem to zapis z Lu.:

Zaczęła chyba szukać pomocy w wierze. Do kościoła chodziła jeszcze częściej niż zwykle. Widziałam ją ostatnio, jak niosła duży święty obraz. Wi­dzia­ła dia­bła w swej córce. Rodzina była przekonana, że w 14-latkę wstąpił demon. Jej członkowie biegali po całym mieszkaniu i oblewali się wodą. Zza drzwi słychać było odgłosy modlitw i śpiewy. Krzyczano „Boże, wypędź szatana” i „Demonie odejdź”. Potem głosy zmieszały się w wielki krzyk. Słów nie można już było rozróżnić. Zlewały się ze sobą w jeden wielki hałas. Do tego dochodził tupot nóg i uderzenia w ściany.

Kiedy religia oznacza cudowność i uniesienia, a brzydzi się rozumem. Kiedy religia wypełnia cię za bardzo (03.02.2015).

 

_____

1 O tym filmie pisałem tutaj.

(źródło: kurierlubelski.pl)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s