Otóż ten, jak się wydaje, niemądry chłopiec chciał się bawić w wojnę. Wojnę pamiętał jeszcze z czasów, kiedy kojarzyła mu się z najlepszą przygodą młodości w górach Pamiru. Tratata! – strzelać do Ruska.
Nie powinno się chłopcom w krótkich spodenkach1, chociażby ich żony pisały do prestiżowych dzienników2, oddawać pod opiekę państw. Cóż, że ma sporo adoratorów, taki przystojny chłopiec, zachwycających się jego europejskim formatem, przenikliwą inteligencją oraz odwagą (zwłaszcza w polityce wschodniej)3. Widział się nawet (i jego widzieli) na wyższych stanowiskach. (NATO, może Unia, uff, Opatrzność czuwała nad Europejczykami!)
Może więc nie mity, ale właśnie ta chłopięca beztroska wyjaśniają, czemu wciągnęliśmy się z takim zapałem w obcą wojnę i czemu aż tak bardzo dzisiaj nas tam nie chcą. Być bardziej ukraińskim od Ukraińców, znowu strzelać do Ruska.
(Lekcja, której udziela nam marszałek sejmu to lekcja politycznej nieodpowiedzialności. Opowieść o tym jak czyjeś obsesje, fobie i bezkrytyczne samouwielbienie z łatwością mogą doprowadzić do katastrofy całe państwo. Oczywiście taka osobowość musi trafiać na podatny grunt: pozwala na to odpowiednie kształtowanie opinii publicznej, utwierdzanie mitów, nawet naukowe ich uzasadnianie. Lekcja dla wszystkich idealistów, co myśleli, że w polityce zagranicznej chodziło nam o jakiś zbiorowy interes.)
______
1 O tym, że nie dorósł pisałem tutaj.
2 O tym, że żona ministra jest ważna pisałem tutaj.
3 Taki też miał być nasz dawny wódz Śmigły-Rydz, o czym pisałem tutaj.

1 Comment