Słuchamy listu episkopatu o wychowaniu. Zaczyna się od papieża Franciszka, ale tylko pro forma. Potem już nie ma papieża, nie ma też sensu. Musiał to pisać jakiś antyklerykał, żeby ludzi zniechęcać, tak sobie myślę. Ze statystyk: list episkopatu ma 1062 wyrazy (włącznie ze spójnikami i przyimkami). Prawda odmieniana jest w nim 39 razy, czyli prawie 4% treści to słowo „prawda”. Oprócz prawdy w środku nie ma nic.
–
Teleturniej w którymś programie (jesteśmy w Lu., więc telewizja jest w menu obowiązkowym). Gdzie Jan Paweł II powiedział: Niech zstąpi Duch Twój? Zdanie wałkowane przy każdej okazji, od przedszkolaków po pogrzeby. Para odpowiada, przeciętna polska para po pięćdziesiątce. Są trzy odpowiedzi: wszystko stawiają na Kraków, z całą swoją pewnością.
–
Z ogłoszeń parafialnych w Lu.: Ku czci Jana Pawła II w wąwozie zostanie ustawiony trzyipółtonowy głaz. Głaz jako wyraz naszej pamięci. Pamiętam, że kiedyś była straszna awantura, bo jakiś artysta przygniótł papieża meteorytem, tymczasem papież z narzuconym trzyipółtonowym głazem narzutowym jest obiektem najzupełniej pobożnym.
