Publicystyka (19/09/14)

Z wypowiedzi nieautoryzowanych:

Nawet nie chcą udawać, że nie są miernotami. To zawsze jakiś postęp w stosunku do poprzednich, którzy skrywali się za maską wyrafinowania, a potem opowiadali o ch..u i d..ie. 

Przyznam szczerze, że na ministrów, ja premier, też bym wybrał przyjaciół, chociaż to wbrew przysłowiom.

Kiedy prawie już mu się udało wkręcić nas w wojnę, jastrząb został odwołany.

(Zawsze kiedy napiszę coś o polityce, czuję się taki przygnębiony. Poświęcać swój czas na zajmowanie się błahostkami, naprawdę to nie licuje.)

Dodaj komentarz