Wtóra podróż na Wyspę (15)

Noto

(Notatki o N. czynione na łóżkach, ławkach i krzesłach)

N. ogląda się z kościelnych wież. Za każdym razem jest tak samo barokowe i gorące. Zawsze widać je z bliska, nigdy z perspektywy. (Napisałem wcześniej, że jest białe, ale to nieprawda: jego odcienie od bieli do oranżu).

N. jest piękniejsze od swego pierwowzoru, co jest tym pewniejsze, że pierwowzór dawno nie istnieje.

N. wykreślili barokowi geometrzy, przez co N. dobrze wpasowuje się w kwadratowe kadry (miasta, prócz tego, że są kocie lub psie, można podzielić według sposobu kadrowania na poziome, pionowe i stanowiące wyjątki).

N. zamieszkują markizy i principessy o podwójnych imionach i podwójnych nazwiskach, także podwójnym życiu: teraz i w przeszłości. Całe one z baroku. I nawet opuszczony dworzec w N. dzieli się na klasy z odrębnymi, nieczynnymi wejściami.

Mieszkańcy N., choć mili, nie są praktyczni: morw używają do zimnych deserów a nie do karmienia jedwabników.

1 Comment

Dodaj komentarz