Villa Romana del Casale
Willa ukryta w środku doliny należała do kogoś niezmiernie ważnego: ministra, sekretarza lub podsekretarza stanu. Kogoś kto zajmował się wyjątkowo istotnymi dla państwa sprawami, czynił to uczciwie i sumiennie, a w wolnych chwilach gromadził fundusze – jakie tam łapówki? – w celu budowy ładnie ozdobionej daczy na Wyspie, z dala od tego zatłoczonego Rzymu, gdzie śmierdzi i wino skwaśniałe.
Okazuje się, przy oglądaniu mozaik, że władza zawsze taka sama: niezmiennie lubuje się w dziewczętach w skąpych strojach i w igrzyskach.
