Ta miła pani, rocznik pewno już dziewięćdziesiąty, uczy nas nut. Do-re-mi, do-re-mi, powtarzamy za nią. Nie mogę się nadziwić: ta miła pani, rocznik pewno już dziewięćdziesiąty, wierzy w zamach i że zabili nam najlepszego prezydenta (sprawdziłem we wszechwiedzącym komputerze).
(Ten wpis nie jest o polityce, ale o zdziwieniu.)
