Dziennik (04/01/14)

(Czytając A.M. w „Z.T.”)

Teraz pobawimy się w szczęście. Zabawa w szczęście odbywa się na dole na tym łez padole, ma w sobie coś z berka i coś z balu przebierańców. Szczęście jest zupełnie nieskomplikowane. Kto kogo dotknie ten ma szczęście. Chyba że ten dotknięty dotknie bardziej. Wówczas ten pierwszy woła „szczęście!” i znowu dotyka. Uraża. Wylewa żale. Przegrywa ten kto ze szczęścia nie wytrzyma, pier…nie drzwiami i wyjdzie z pokoju.

Dodaj komentarz