Poranek:
Dwa gołębie lądują na balustradzie balkonu. Bardzo symboliczne, ale ja nie znoszę gołębi.
Na dziedziniec Urzędu wjeżdża furgonetka z napisem Zakład rozbioru drobiu.
(Pozornie bez związku.)
Poranek:
Dwa gołębie lądują na balustradzie balkonu. Bardzo symboliczne, ale ja nie znoszę gołębi.
Na dziedziniec Urzędu wjeżdża furgonetka z napisem Zakład rozbioru drobiu.
(Pozornie bez związku.)