Motto: Wilk obrał drugą drogę i jako pierwszy dotarł do domu babci. Zabił ją, jej krew wlał do butelki, a kawałki ciała pokrojone w plastry umieścił na półmisku (…) Zdejmując ubrania – gorsecik, spódnicę, halkę i pończochy – dziewczynka zadawała to samo pytanie, a wilk za każdym razem odpowiadał: – Wrzuć to do ognia, nie będą ci już potrzebne .
(fragmenty baśni, na której oparto „Czerwonego Kapturka”)
Nigdy nie pociągało mnie ani Oświecenie, ani Francja nowożytna, toteż kupiłem książkę o Oświeceniu i Francji nowożytnej. Kupiłem nieco jak kota w worku. Po tytule.
„Wielka masakra kotów” jest wzorcowym przykładem antropologii historycznej, która usiłuje opowiedzieć historię ludzi a nie państw. Stąd wciągająca wędrówka śladami narracji w baśniach lub pamiętników drukarza. L’histoire de mentalités w Polsce ciągle ustępuje miejsca historii herosów i ich bitew.
Można książkę powyższą traktować również jako źródło sporej liczby anegdotek i ciekawostek, którymi da się popisywać przed żoną, przyjaciółmi i znajomymi, w czasie obiadów, kolacji i długich podróży.
Całkiem poważnie mówiąc w dwóch miejscach przeraziłem się, widząc w tej mentalności z XVIII wieku, zapowiedź tego, co zdarzyło się w XX wieku. Za pierwszym razem przy fragmencie (przedtem przeze mnie niezauważanym) baśni Grimmów „Żyd pośród cierni”: Grał więc i grał dalej. Żyd zaś musiał podskakiwać coraz wyżej, a strzępy jego kapoty zwisały zaczepione o kolczaste gałęzie. Od razu przed oczami obrazy z 1939 lub 1940 z małych miasteczek. Czy oni nie odtwarzali baśni, które Oma czytała im w dzieciństwie? Za drugim, gdy mieszczanin Montpellier charakteryzuje służbę w mieście: [Służącym] powinno się zabronić obracania wśród obywateli; a jeśli do tego dochodzi człowiek powinien mieć możliwość rozpoznania ich w tłumie dzięki specjalnym odznakom sygnalizującym ich status.
