Dziennik (09/02/13)

Żaden ptak nie przyleciał do nas na kolację
była kasza gryczana i pestki dyni.

Ten zabawny mężczyzna. Pierwszy raz w życiu na nartach.
(Nie, pierwszy raz: Polsport białe, plastikowe na Króla Rogera, ryczał.)

(Nad parkiem w Młocinach też świeci żółte M. – pomyślał, gdy leżał na śniegu,
zastanawiając się którą-nogę-należy-pierwszą-żeby-nie-hops-znów.)

Chciał, żeby pierwsza zjawiła się sikorka.

Dodaj komentarz