Trzysta sześćdziesiąty szósty

Przez całe dzieciństwo zastanawiałem się
czemu moi rodzice odkurzają akurat w Sylwestra.

Dzisiaj wróciłem z pracy, zjadłem obiad
i zacząłem od przedpokoju.

(Mogłem wprawdzie stworzyć jakiś manifest, wyjątkowo mądre podsumowanie roku albo parę innych intelektualnie wymagających rzeczy, ale okazało się, że na dywanie jakieś kłaki. Nie dało się więc inaczej. Inaczej nie będzie. Życie – wygląda na to – składa się z całkiem przyziemnych czynności.)

Dodaj komentarz