
Różne są koleje skojarzeń. Powtarzany po wielokroć wers z Edwarda S. zaprowadził nas w niedzielę do Muzeum Kolejnictwa.
Nie ma białych lokomotyw. Nie ma.
(Narracja muzeum stara się udowodnić, że dawniej czasy dla kolei były wspaniałe, czego najlepszym dowodem sala poświęcona wagonom restauracyjnym (ach, przypominam sobie lepkie stoliki i pościel obrzydłą, i zapach stacji centralnej). Jednocześnie całą swoją istotą zdawało się muzeum świadczyć o kolejowym upadku, o kolejowej niemocy, o końcu kolejowego świata).
