Mgławo, szarawo, pulpa taka. Smutnawo. Złe sny przecież ze złej jawy. Pogoda dobra Portugalczykom na kaca, takie zastój i zasnuj panuje. Gromadka na przystanku: zasłabł albo zawał. Karetka, gdy wracam z kawą. Głupio tak, obok przeżyć. Szkoda, że to jednak nie jest opowiadanie Kereta.
