wieczór sprzed trzech króli

(Drugiego stycznia pojechałem sto siedemdziesiąt osiem a tu inwentaryzacja. Tylko widoczki zapamiętałem. Piątego stycznia wziąłem aparat. Miasto było brzydkie. Pogoda była brzydka. Zdjęcia też są brzydkie. Autor bloga ku brzydocie zdjęć się skłania.

Nan Goldin, fotografka płynów fizjologicznych, ulubiona.)

Dodaj komentarz