(Czym się różni polski katolicyzm od chrześcijaństwa najdobitniej ujmuje poniższy „dialog” przepisany ze strony wróżki Mieczysławy. Na poważnie, to przecież nie wróżka, ale prawdziwa czcicielka, co nawet w tym tekście widać.)
Odpowiada Mieczysławowy Pan Jezus: Wy możecie prosić o wszystko, chociaż decyzja należy do mnie. T a k a i n t e n c j a m o ż e b y ć, ponieważ ona nie jest klątwą a tylko prośbą w rozpaczy o uratowanie świata i o troskę ludzi wołacie. Dzieci moje – wy przecież walczycie o zbawienie ludzi – dlatego rozumiem wasz ból. [podkr. – a.b.]
(Myślę, że ten krótki przepisany akapicik, więcej mówi o świadomości religijnej Polaków niż tony papieru zmarnowane na listy pasterskie oraz wypowiedzi redaktora Arcyterlikowskiego. Osobiście służy mi to tylko i wyłącznie powtórzeniu tezy, że od tak pojmowanej religii, trzeba jak najdalej uciekać. Ku Chrystusowi.)

1 Comment