Średnie książki. Broniewski (odc. 2)

Nie mamy powodu, aby wierzyć, że w swych miłościach nie był szczery. Koniec końców, aby ratować życie jednej ze swoich ukochanych doszczętnie się sk..ił: Robił wszystko, żeby zdobyć pieniądze: pisał propagandowe wiersze, przemawiał podczas wieców, jeździł po kraju, przekonując do nowego ustroju (s. 239).

Trudno oceniać, bo każdy się kiedyś sk..wia. Ja np. dzisiaj poszedłem na kanapkę do Gesslerowej. Ach, jak chciałem znaleźć w niej włos!

Urbanek niestety słaby jest w wyjaśnianiu. Enigmą pozostaje to jak on, po sowieckich więzieniach, może wychwalać Stalina. Próba narracji na s. 278 niczego nie wyjaśnia.

Powinno zaliczać się Broniewskiego do poetów wyklętych.

Dodaj komentarz