Obsypywali komplementami ten film w korytarzu ewakuacyjnym prowadzącym od sali imienia Haribo do schodów. Przedtem siedzieli do ostatniej sceny ukontentowani. W każdej kategorii nagroda: od pierwszych dźwięków fortepianu do ostatniego zamknięcia drzwi za głównymi bohaterami. Wyjątkowo piękny popołudniowy seans.
(5,0/5,0)
