Numer 29: „Myśliwy” (albo: Edyp w Teheranie)

Przed drzwiami kina „Kultura” trwa codzienny teatr: udawana żałoba, puste gesty, nieznaczące słowa. W środku „Myśliwy”, mimo ładunku emocji, filmem chłodnym, precyzyjnym, anatomicznym.

Brak słów, monotonne ujęcia, rytm miasta uderzają bardziej niż słowotok. Oszczędność filmowania. Kot w pustym mieszkaniu.

(Zastanawia mnie tylko, jak to się dzieje, że w zamordystycznym państwie powstają tak dobre filmy, jawnie to państwo piętnujące.)

(4,0/4,5)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s