Jeden Amerykanin pił kokakolę i umarł – na zebrze nagabuje starszy mężczyzna kobietę o opalonych ramionach. Ona milczy.
Moje ślinianki pracują na myśl o zimnej, gdy umarło tylu, tylu, tylu.
Jeden Amerykanin pił kokakolę i umarł – na zebrze nagabuje starszy mężczyzna kobietę o opalonych ramionach. Ona milczy.
Moje ślinianki pracują na myśl o zimnej, gdy umarło tylu, tylu, tylu.