Wróg klasowy nie śpi, czyta

Bo pani czyta książkę! To był najcięższy zarzut. Nie wiem, czy czyhał na miejsce pro publico bono, czy po prostu miał ochotę posiedzieć przy oknie. On, mężczyzna w okularach, ona, czytająca, studentka.

(W swym oburzeniu na czytelnictwo przypominał Czerwonych Khmerów.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s