Wróg klasowy nie śpi, czyta

Bo pani czyta książkę! To był najcięższy zarzut. Nie wiem, czy czyhał na miejsce pro publico bono, czy po prostu miał ochotę posiedzieć przy oknie. On, mężczyzna w okularach, ona, czytająca, studentka.

(W swym oburzeniu na czytelnictwo przypominał Czerwonych Khmerów.)

Dodaj komentarz