Lektury podpatrzone na Żabińcu (1)

Dryfuję na prawo, ale to jakieś dziwne prawo, wiem tylko, że rożni się od dotychczasowego lewo. Po lekturze „Dziewczynki i papierosa” znowu parę mil.

Francuz Duteurtre jest bezbłędny. Sarkastyczny. Na miejscu „F” i „SE” starałbym się o zakazanie rozpowszechniania tej amoralnej lektury.

Bo czy nie żyjemy w jakimś rijality-szole? Czy to nie te szmatławe pisemka decydują o winie i niewinności? Czy nie ich sondaże kreują legislację? Czy nie karmimy się histerią, którą one organizują? Czy jeszcze audiatur et altera pars? Czy może są przypadki, gdy ta zasada nie musi działać (vide: śp. Andrzej S.)?

Dodaj komentarz