Zobaczyć farmaceutę i umrzeć

Przeczytał ogłoszenie w metrze. Pierwszy raz widział coś takiego. Proponowali mu już sztabki złota (jego operator telekomunikacyjny), pięćset pięćdziesiąt pięć tysięcy złotych (jakieś wydawnictwo), wycieczkę do Lichenia (producent owczych kocyków), ale pierwszy raz coś takiego. Taka loteria a rebours. Apteka proponowała: wygraj własny pogrzeb. Czytał:

„NAGRODĄ GŁÓWNĄ jest do wyboru (…) Voucher pogrzebowy imienny o wartości 2000 zł do wykorzystania w zakładzie pogrzebowym. Wybrany voucher musi być wykorzystany do końca roku 2009. Voucher traci ważność z dn. 01.01.2010.”

(Już widział, oczyma wyobraźni, kolejki przyszłych samobójców kupujących proszki nasenne i wypełniających kupon.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s