W piątek kolejny raz byliśmy w kinie

Film bardzo dobry. O zwycięzcach i przegranych, ze szczególnym uwzględnieniem tych drugich. Ja osobiście skupiłem się na Franku, najlepszym znawcy Prousta w Stanach Zjednoczonych, bo w jego melancholii naukowej odnalazłem wiele ze swoich rozmyślań z cyklu „ubierz łach, zapnij łach”. A wszystko przez to, że nie usłyszałem rady, której udzielił inny z bohaterów filmu: „Rób to, co kochasz, pieprz całą resztę.” Dodam, że całą drogę od Feminy do Powązek nuciłem hit z zamierzchłych czasów, o tym, że każda dziewczynka jest małą miss.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s