„Amadeusz” to był dobry film biograficzny.
„Parę osób, mały czas” to też był dobry film biograficzny.
„Niczego nie żałuję” to nie był dobry film biograficzny:
parę scen (wartych obejrzenia), długi czas (ckliwość działała na mnie usypiająco).
„Amadeusz” to był dobry film biograficzny.
„Parę osób, mały czas” to też był dobry film biograficzny.
„Niczego nie żałuję” to nie był dobry film biograficzny:
parę scen (wartych obejrzenia), długi czas (ckliwość działała na mnie usypiająco).