Notatki z końca grudnia ubiegłego roku, część 2

Srebrenica przypomina mi o lesie w Krępcu wiosną 1942 roku.

(Akurat czytałem Slavenkę Drakulić o zbrodniarzach z byłej Jugosławii.
Banał: zło jest banalne. Zwyczajni, nieszczęśliwi, nie w tym miejscu i
czasie, zakochani w sobie egoiści jak Mira i Slobo, prywatnie domowy dyktator – generał
Ratko, „nie różnili się specjalnie od innych mężczyzn – po prostu
trzech facetów, którzy lubili spędzać czas w lokalnych barach. Aż
przyszła wojna.* „Banalne aż do bólu. Dopiero przez to przerażające.)

*S. Drakulić, Oni nie skrzywdziliby nawet muchy. Zbrodniarze wojenni przed trybunałem w Hadze, Warszawa 2006, s. 65

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s