Autor bloga przed wyjazdem raczy się bełkotem

Ku chwale ojczyzny
zanurzę się w języku.

Na wyjazd niewłasny wyjeżdżam,
więc nic własnego uczynić nie mogę.

Barbarzyńsko, na przykład, zaprosić najbliższych
nie mogę, bo zmarnowałbym piękne chwile.

A ja w cichej mniejszości najmniejszej:
wdzięczności nie wyrażam,
w snach plwam na Ksienię
a na jawię marzę o gdzie indziej.

(Nieprawdą jest bowiem, że jest się zawsze tym samym.
Nieprawdą jest również, że zawsze się jest.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s