Małe nudne miasteczko.
Kremówki gorsze niż w Krynicy
(choć tiramisu należy docenić.)
Jarmark muszelek, plastikowych koralików i papieży w bursztynie.
Tylko, gdy pada, widać, że ma duszę.
Małe nudne miasteczko.
Kremówki gorsze niż w Krynicy
(choć tiramisu należy docenić.)
Jarmark muszelek, plastikowych koralików i papieży w bursztynie.
Tylko, gdy pada, widać, że ma duszę.