Przeskocz do treści
Dz Urz

Dz Urz

  • Strona główna
  • TEKSTY
  • DZIENNIK
  • KINO
  • KSIĘGARNIA
  • OSOBISTE
  • podróże
  • Jarosław Iwaszkiewicz
  • Kontakt

Pocztówka znad morza III

wdepnąć w kałużę na ulicy Wojska Polskiego

Pocztówka znad morza II

świat poprzez bańki mydlane

Pocztówka znad morza I

gdy pada, widać, że ma duszę

Retrospekcja przestrzenno-peregrynacyjna nr 5

Leniwie sunęliśmy po asfalcie, mżyło

Kącik antyanalfabetyczny VII

podróż do miejsc, gdzie coś się kończy

Retrospekcja przestrzenno-peregrynacyjna nr 4

Trzeci sierpnia oznaczał wyjście

Kącik antyanalfabetyczny VI

Chodziło mi o Ciebie, a poruszyłem cały kosmos

Kącik antyanlfabetyczny V

republika kupców, szpiegów i dyplomatów

O tożsamości mieszkańców Tamtu

Zlepek ludzi z całego kraju mieszkający na cmentarzu.

Stan emocjonalny autora bloga doskonale wyrażony przez ogłoszenie w przychodni w miejscowości Ś.

Czy jeszcze roztargnienie, czy już otępienie?

Bojaźń i drżenie IV

zostaje tylko miejsce

Bojaźń i drżenie III

kim jest ten człowiek w lustrze?

Bojaźń i drżenie II

Naprawdę tam byłem, coraz mniej pamiętam

Bojaźń i drżenie I

Kawy naszej powszedniej daj nam dzisiaj.

Autor bloga wyjaśnia powód swej ucieczki z Tamtu do Tutam

Płoną tramwaje.
Płoną chodniki.
Płonie skóra.

Wszystko takie rozpalone.
Czas emigrować.

Kącik antyanalfabetyczny IV

Czytanie z Księgi Camembert

Spacery tamtuskie: o obrzydliwości na ulicy Anielewicza

Pręży swe muskuły
ubrany w slipki plażowicz
pod pomnikiem Bohaterów Getta

Spacery tamtuskie: o mydle i powidle przy Hali Mirowskiej

W plątaninie czereśni, cielęciny i pieczywa bez konserwantów
Tamtu nagle stało się miastem sympatycznie prowincjonalnym

Spacery tamtuskie: o profilaktyce pediatrycznej na ulicy Koszykowej

Poradnia dzieci zdrowych – z powodu awarii domofonu wejście przez poradnię dzieci chorych

Spacery tamtuskie: o hańbie cukierniczej na ulicy Wołoskiej

wstręt do ciastek

Popołudniowe Polaków rozmowy na ulicy Wołoskiej

Debilka, normalnie pie…ona debilka, gdzie ona ma mózg?

Impresje z Tamtu w gorączce

raźno kroczy generał
bruk parzy go w stopy
krążą nad nim słowa
w nich: za mało miłości

Sprzedawczyni w sklepiku z koszulami na ulicy Brackiej narzeka na upadek obyczajów w dziedzinie mody

bycie pingwinem nie wydaje się głupią perspektywą

Kącik antyanalfabetyczny III (aneks)

anatomia miesza się z poezją, a fizjologia z uniesieniem

Kącik antyanalfabetyczny III

dla poszukiwaczy umarłych krajobrazów

Autor bloga wyczuwa ochłodzenie

Ciągle czuję, że nadchodzą.

Et in Arkadia ego

mało sztuki, wiele hałasu

czerwonowiaderne dwuugołębnienie

gołębia
głupota
zgłębiająca
guano

Omamy apokaliptyczne o charakterze ironicznym

Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne

Autor bloga uwiecznia na koniec

Wniosek uwzględnia się ze względu na pobyt obywatelki w pokoju 77a, tudzież pozytywną opinię współpracownika

Ortografia tamtuskich tramwajów

Oburącz za poręcze i pociągnąć

Kącik antyanalfabetyczny II

dla mieszkańców państw o megalomańskich zapędach

Kącik antyanalfabetyczny I

owcze zdumienie nad dwunożnymi

Auto da fé (dedykowane ks. M.C.)

Byłem agentem

Autor bloga ogląda wiadomości telewizyjne i wciąż widzi dwie bliźniaczo podobne postaci

Jem czereśnie. Życie toczy się spokojnie

Bliskie spotkania trzeciego stopnia

liczba kolegiat w diecezji siedleckiej

Fatamorgana na skrzyżowaniu ulicy Odkrytej z ulicą Hanki Ordonówny

4.26 zapach zroszonego świtu

Dyskretny urok monosacharydów

Zmysłów omamienie.
Pulsujące fruktozą czereśnie.

Zachłannie chłepczę chwilę.

Autor bloga zastanawia się nad tekstem

Pytanie o doskonałość:

Ty wciąż niewykończony.
Ja już wykończony.

Syn marnotrawny na Saskiej Kępie II

… i kolejny…

Syn manotrawny na Saskiej Kępie

dwadzieścia cztery godziny pozbawiłem sensu

Autor bloga wodzony jest na pokuszenie w upalny dzień w Tamtu

kusi cień kusi ciel

(6.07.1996)

Upał był i łkał

Popołudniowe Polaków rozmowy na Placu Konstytucji

Ty mnie słyszysz, czy Cię upał je…ł?

Propedeutyka wychowania patriotycznego – ćwiczenia terenowe

planowa zbrodnia światowego syjonizmu

Żal z powodu utraty dwóch kubków: żółtego i zielonego, w trakcie wyprowadzki mego współlokatora

Nieutulony wyrażam.

Czasowe zawieszenie bloga z powodu depresji lipcowej

Nic

Autor bloga przyznaje, że ES głęboką miał rację

„Się jest”

O poczytności i poczytalności

Czy jeżeli tekst ten czyta coraz mniej osób,
oznacza to, że mnie też jest mniej?

Autor bloga otwiera prywatne biuro podróży

Rejsy wycieczkowe pomiędzy Scyllą a Charybdą.

Nawigacja po wpisach

Starsze wpisy
Nowsze wpisy

Archiwum

Tagi

blog covid-19 dziecko film filmy fotografie hala Mirowska ja Jarosław Iwaszkiewicz książki Lublin podróże podsłuchy Polacy polityka recenzje filmowe recenzje książkowe religia reportaż reportaże urząd Warszawa wojna Włochy śmierć

Dzienniki Urzędnicze

Dzienniki Urzędnicze
Blog na WordPress.com.
  • Subskrybuj Zapisan/y/a
    • Dz Urz
    • Dołącz do 32 pozostałych subskrybentów
    • Masz już konto na WordPress.com? Zaloguj się teraz.
    • Dz Urz
    • Subskrybuj Zapisan/y/a
    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Zgłoś nieodpowiednią treść
    • Zobacz witrynę w Czytniku
    • Zarządzaj subskrypcjami
    • Zwiń ten panel
 

Wczytywanie komentarzy...