
Sny o ptakach
Ze snu: wilga i mała kawka. Byliśmy pewni, że ona, żonkilowo żółta, ją pożre, odsunęliśmy się, żeby nie widzieć. Tymczasem nie: mała kawka siedziała w jednym kącie wnęki balkonu (donicy?) a wilga z drugiej – moszcząc sobie gniazdo z pasków wiewiórczej skóry.
To wymaga sprawdzenia mówi A., kiedy opowiadam sen zaraz za bramą świętej Honoraty. Wilga, nie ufaj przyjaciołom – czyta z telefonu. Kawka, prawie to samo, ostrzega. Po płycie Szopenów przeskakuje wiewiórka: cała, niekrojona w paski.
