dziennik 26/26

Zachód słońca na Marsie, fot. NASA, źródło: tumblr.com

nowy dzień

o chłodnym poranku pani pod cukiernią nagrywa serniczek. pani ma statyw. na statywie telefon. na talerzyku serniczek. na ustach uśmiech. telefon łączy uśmiech z serniczkiem.

co wy wiecie, którzy przechodzicie, o smaku.

gender skał

dla J.

jeśli uważałbyś, że nie da się geologii w humanistykę, otrzymując literaturę, popatrz teraz:

magmowe są męskie. nie na próżno wulkan jest mężczyzną, bogiem od ognia. proste.

ale czy na pewno miękkość wapieni i piaskowców ma oznaczać kobiecość? wypłukiwanie, opłukiwanie, psychoanaliza.

metamorficzne pozostają rozedrgane pomiędzy, niepewne swego. leczą wciąż traumy byłych tożsamości.

(sprawdzić należy jeszcze: a) związek gnejsu z gnozą; b) miąższość warstw pamięci).

szept

babcia szeptem opowiadała mi o głodzie, mówi, po raz kolejny z dalekiego niedalekiego kraju.

Dodaj komentarz