dziennik 3/26

Félix Del Marle, Dodawanie, 1933, kol. pryw., źródło: sothebys.com

Notatnik nad pigwówką

Nie możesz mieć telefonu dla seniora – strofuje mnie M. – postarza cię. Tak i zawsze mnie dopytuje, czy na pewno chcę coś skasować.

Tamten w klinice chorych telefonów. Stan beznadziejny. Razem z moimi notatkami i kolekcjami zdjęć różnych.

Obsesja zapisywania i zbierania, pożądanie trwałości, oko, które nie może się opamiętać.

W pewnym momencie w górach fala niespotykanego lęku, że wszystkie zdjęcia zniknęły wraz z telefonem, że g. po prostu je odciął i wykasował. Święto po odkryciu, że jednak nie.

Na ramenie rozmawiają bez ustanku dwie dziewczyny: Nie wyobrażam sobie życia w latach osiemdziesiątych, chociaż lubię ich esthetics.

Żałuję, że nie urodziłam się pięć lat wcześniej, dłużej nie miałabym instagrama. We władzy chwilowych obrazów, cyfrowych imperiów, które skazują cię na banicję.

Pigwówka J. jest złota, słodka i niepostrzeżenie obłapia cię od wewnątrz. Na zewnątrz mróz i powietrze gęste aż do zaćmienia.

Dodaj komentarz