
Ta ostatnia niedziela
W ostatnie popołudnie sierpnia idziemy do Bramy Straceń po drodze skazańców, wiedząc, że to te same kamienie. Kasztany w kolczastych opakowaniach są w środku zupełnie białe.
W pięknym świetle lato chyli się ku upadkowi, ogrzewając kryształki porzeczek.
Nazajutrz mgła zabierze wszystko.
