księgarnia 34/25

Maria Sibylla Merian, ilustracja z książki Der Raupen wunderbare Verwandlung und sonderbare Blumennahrung (1680) – Tablica CLXIX, źródło: flickr.com

Georgi Gospodinow, Ogrodnik i śmierć, tłum. Magdalena Pytlak, Wyd. Literackie 2025

Długo szukam odpowiedniej ilustracji do książki Gospodinowa. Tak naprawdę wiem jak powinna wyglądać: rycina na pożółkłym papierze, przedstawia przekrój rabaty kwiatowej, pozbawionej zupełnie dzikości: piękne równe łodyżki, żółte kwiatki podobne do podbiałów, pośród nich najwyższy jest czerwony ni dzwonek, ni narcyz, ciekawsko rozglądający się dookoła. Peryskop.

Czy kwiaty nie są tak naprawdę tajnymi peryskopami zmarłych, którzy pod nimi leżą i obserwują świat przez łodygi? (s. 15) – zastanawia się Gospodinow a ja tak chciałbym zapamiętać to zdanie, że wplątuję je do swojej ilustracji. Dużo zdań chciałbym zapamiętać.

Ponieważ rycina, którą widzę w głowie, jeszcze nie istnieje, musi mi wystarczyć bukiet Merian. Zważywszy, że jej pasją były cykle życia owadów – pasuje i do ogrodów, i do śmierci.

Ogrodnik i śmierć – to mógłby być tytuł baśni Andersena. Opowiadałaby o starym opiekunie róż, papryk i czereśni, który próbuje utargować jeszcze trochę życia, lecz śmierć, jak to bywa u Andersena i w życiu (w życiu?), jest nieubłagana i zadaje tylko większy ból. O tym bowiem opowiada powieść Gospodinowa, w której nie ma baśniowych metafor, tylko plastry z fentanylem.

Przeżywają jedynie opowiadacze historii, ale i oni pewnego dnia umrą. Przeżywają jedynie historie (s. 10) – dopowiada narrator.

Dodaj komentarz