dziennik 30/25

Michael Haynes (c), Pogrzeb papieża Franciszka, 26 kwietnia 2025 r.

Ordo Exsequiarum Romani Pontificis

Wiara większa niż w całym Pobożnie

Rano w windzie sąsiad w garniturze i różowej koszuli. Zwykle jest podchmielony i trzyma się jamnika. Dziś nie. Pogrzeb papieża – oświadcza – jadę się pomodlić do katedry.

Entomolog ogląda transmisję

Wysypują się kardynałowie. Ależ tu pełno kardynałów. Rozpoznasz ich po czerwonych pancerzach. Odmiennych w odcieniu niż u tramwajarzy, co mieszkają pod kamieniami.

Transmisja zostaje przerwana

Mniej więcej w okolicy kazania telefon zgasł. Poranek był zimny mimo słońca. Na hali żniwa: po obrocie roku wrócił młody czosnek i naręcza rzodkiewki w kolorze bardziej biskupim niźli kardynalskim. Nieważne czy wybucha wojna, czy grzebią papieża, codzienność zawiera się w torbie ikei.

Miasto w żałobie

Autobusy pełne rozbawionych żałobników. Huczą bary i kawiarnie. Tramwaj stuka Marszałkowską. Pogodny kwietniowy wieczór. Ten kto dostrzeże jakiś smutek, mógłby w nagrodę otrzymać tytuł papieskiego protonotariusza.

Portrety

Opisywałem to kiedyś. Dawno temu – żył jeszcze ten Jedyny tutaj – na kościelnym strychu znalazłem ich leżących w zakurzonych ramach: oleodrukowani Leon, Benedykt, trzej Piusowie, dobry, gruby Jan, wreszcie z włoskiej widokówki opalony Paweł.

Tego sobotniego wieczora gdzieś ktoś wchodzi po drabinie i zdejmuje z chóru uśmiechniętego Franciszka.

Dodaj komentarz