
Zawrót świata
1.
W sobotni, pierwszy marcowy poranek Aleją (nomen omen) Zjednoczenia idzie zawiana kobieta i melodyjnie woła:
Mendy j..ane, k..wy, rury.
Sądzę, że to najlepszy komentarz skierowany do Waszyngtonu.
2.
Rzeczy, które dzieją się od paru tygodni są znacznie donoślejsze niż sama wojna. Wojny, nawet w Europie, zdarzają się dosyć często, przychodzą i odchodzą, zostawiając masowe mogiły, zaminowane lasy i dłonie zaciśnięte w pięści.
Tymczasem wydarzenia obecne powtarzają schemat na tyle rzadki, że nikt z żyjących nie pamięta już poprzedniego zawrotu świata. Nie wiemy nawet jak się odbywa i jak się w takiej sytuacji zachować. Jedni wybiorą panikę, inni – konformizm (o czym pisałem: ostatnio oznaczać on będzie nawrót na pozycje antyukraińskie).
3.
Kiedy tonęła „Lusitania”, od ostatniej wojny Stanów Zjednoczonych z państwem europejskim nie minęło jeszcze dwadzieścia lat. Przez wiek polityka amerykańska skupiała się bądź na podboju terytorialnym (boskie przeznaczenie), bądź na ochronie swoich interesów w zachodniej hemisferze (doktryna Monroe). Włączenie się do Wielkiej Wojny dokonane pod przywództwem demokraty Wilsona radykalnie zmieniło wszystko: pozwoliło na zmianę układu sił a Stany na dobre i złe powiązało z Europą.
Ówczesny zawrót świata obalił stare cesarstwa, ustanowił chwilowo chwiejny porządek. Przede wszystkim jednak pokazał, że Europa i USA są skazane na siebie. Wszystko inne potem: izolacjonistyczne zapędy lat 20., lądowanie w Normandii, Jałta, Plan Marshalla, rozszerzenie NATO mieściło się w paradygmacie transatlantyckiego sojuszu.
Kibicowała mu również popkultura, tworząca amerykańskich superbohaterów raz po raz ratujących świat.
4.
Jesteśmy zdziwieni, bo żadna nowa „Lusitania” nie zatonęła. Prognozy i ekspertyzy poszły na marne. Zawrót świata stał się nagle. Nie wiemy co będzie dalej. Nie wiemy, czy niegdysiejszy przywódca wolnego świata nie stanie się rozsadnikiem brunatnych dyktatur. Nic nie wiemy.
(Nie mamy na to – chyba nawet – odpowiednich tekstów kultury, opowiadających się za Jokerem przeciw Batmanowi).
Wraca czytany właśnie Camus, który dopytuje o to, po której stronie staniesz, kiedy cały ład układać trzeba na nowo. Uważaj, aby przypadkiem nie po stronie złoczyńcy.
5.
Zawrót świata. Skoro nie wiesz, co dalej, stawiaj sobie realistyczne cele. Masz do obejrzenia cztery sezony „The Office”.
