dziennik 10/25

Louis Fratino, Ty i twoje rzeczy, 2022, źródło: galerieneu.net

C. d. notatnika z lutego

Powroty

Niespodziewanie, choć oczekiwanie nastąpiła w moim życiu radykalna zmiana. Po feriach Dziecko samo przychodzi ze szkoły. To, czego się obawiałem zeszłą wiosną, to co mnie męczyło – te długie powroty z Ag., ten berek wokół teatralnego drzewa – stało się. Nie jestem potrzebny.

Całe życie kolejnych rozstań.

Nordic walking

Bardzo dużo patosu w tych wspomnieniach o Marianie Turskim. Otóż, kiedy autokar – zgodnie z tachometrem – zatrzymał się na parkingu przy trasie es siedem, Marian Turski wziął swoje kijki do nordic walkingu i począł chodzić dookoła miejscowego McDonalda. Miał wtedy dziewięćdziesiąt sześć lat i robił to cały postój. Podobnie z powrotem.

Pamiętajcie o nordic walking, kiedy wspominacie.

Moje chrząszcze. Ciąg dalszy

Przeżyłem więcej lat niż spora część z nich. Bezsennie po kawie się kręcę w łóżku: tyle zmarnowałem. W tym samym miejscu, przenoszę kolejne okazy na tablicę monitora.

Kiedy babcia jeszcze pamiętała, potrafiła wymienić najdalej do swojego dziadka. Brakuje mi teraz jednej metryki, żeby go dołączyć do linii sięgającej w głąb w barok.

Moje elektroniczne drzewo gratuluje mi zbliżających się urodzin: dobrze wiem, że chciałoby nadziać mnie na szpilkę, kolejnego owada, gdzie zbiegają się linie.

Trzy lata

Można o Trumpie, ale ile można. Jeden specjalista nawet napisał, że powinniśmy być wstrzemięźliwi w ocenianiu jego wypowiedzi, gdyż mogą one wynikać z cynicznej taktyki negocjacyjnej. Oplułem się ze śmiechu kawą.

Z dala od Trumpa życie toczy się na instagramie, telegramie i tiktoku. Ktoś ma urodziny, ktoś zbiera na tatę w wojsku a ktoś na ajfona, jeżdżę ludzikiem googla po mapie Równego. Oglądam ciastka w kawiarni w Złoczowie. Pokoje hotelowe w Truskawcu.

Po trzech latach wszystko jest powszednie.

1 Comment

Dodaj komentarz