
Rozmowy o Prawdziwym Życiu
1.
Teraz będziemy pogłębiać – powiedział R. przy drugiej butelce białego chorwackiego – skończymy z wysyłaniem memów, tylko Wielkie Problemy, Znaki Zapytania i Kwestie Kluczowe. Będzie o Prawdziwym Życiu.
2.
W ramach ćwiczeń z Prawdziwego Życia odinstalowałem insta. Brak cudzych instagramowych żywotów ssał mnie w żołądku. Musiałem zagryźć rachatłukum, które ktoś przywiózł z delegacji, ale mnie tylko zemdliło. To chyba ono, Prawdziwe.
3.
Ona nie żyje – napisał w komentarzu pod obrazkiem instagramowy ktoś, czyli właśnie ona. Kiedy ich odinstalowałem, wszyscy naraz umarli.
4.
Niezagospodarowane memy gromadziły się w moich ulubionych, kipiały. Skoro tu Prawdziwe Życie, nie miałem ich komu wysyłać, a nie chciałem zostać dodany do spamu.
Jeśli dzielisz się nimi z innymi stają się śmieszne. Inaczej to strasznie ponure obrazki.
5.
Czerwiec jest czerwony. Sok spływa z ust na brodę, opuszki palców całe w ochrze z prehistorycznej jaskini. Pomaluję altamiry czereśniami.
Tłok nieznośny na hali. Do rękoczynów doszło przy łubiankach.
